poniedziałek, 30 stycznia 2012
sobota, 28 stycznia 2012
piątek, 27 stycznia 2012
wtorek, 24 stycznia 2012
poniedziałek, 23 stycznia 2012
niedziela, 22 stycznia 2012
czwartek, 19 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
piątek, 13 stycznia 2012
czwartek, 12 stycznia 2012
środa, 11 stycznia 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
poniedziałek, 9 stycznia 2012
niedziela, 8 stycznia 2012
Byron - Gdyśmy się rozstawali
Gdyśmy się rozstawali, Milczeniem, łzęŻegnając — coś nam w dali Wróżyło złąDolę od pierwszej chwili; Bladość twoja, chłód ustŚwiadczyły, że z idylli Ostał się gruz.
Świt na twarz kompres z rosy Zimnej mi kładł,Jakby uprzedzał ciosy, Jakie mi zada świat:Chwile, gdy, wiarołomną, Bez serca i bez czci,Ludzie cię nagle wspomnę Przy mnie — tak los się mści.
Czy klątwy to, czy hymny Będę — żałobny dzwonTwego imienia zimny Dreszcz wwierci w skroń:Czemuż tak cię kochałem? Świat zna twych rólSto — ja cię lepiej znałem, Trwalszy mój ból.
Sekret nasz — dziś, w żałobie, W milczeniu, łzęRonię — zdradziło w tobie To, co krzywdzi i łże.Jeśli kiedyś odnowię Tę więź dawną i złą,Jakże ja cię pozdrowię? Milczeniem, łzę.
sobota, 7 stycznia 2012
Byron - Precz stąd te dźwięki
Precz stąd te dźwięki nieszczęśliwej pieśni, Przedtem tak wdzięczne, a dzisiaj tak smutne, Co wywołują z mego serca cieśni O znikłym szczęściu wspomnienia okrutne. Precz mi z tą harfą, co tak ucho pieści! Niechaj niepamięć pokryje ją pyłem! Nie mogę więcej wspomnieć bez boleści, Czym jestem teraz i czym niegdyś byłem. Głos, co tym pieśniom nadał tyle wdzięków, Umilkł na zawsze za wieczności krańcem; I dzisiaj dla mnie najczystszy z tych dźwięków Jest jak hymn dziki nad grobów mieszkańcem. Thyrzo! O prochu gdzieś w ziemi ukryty! Te pieśni, budząc o tobie wspomnienie, Bardziej są smutne niż lutni rozbitej Nieokreślone i niezgodne brzmienie. Jestem samotny - w koło cichość głucha, Lecz echo szepce do mojego ucha: Słyszę wydany ustami cichemi Głos, co już dawno zagłuchnął na ziemi. Głos ten brzmi często w duszy mej niepewnej Posępnym tonem - i we śnie mnie woła; Chcąc się przysłuchać harmonii rzewnej Budzę się nagle, lecz znów cisz dokoła!... Thyrzo! na jawie i we śnie samotnym Jesteś już dla mnie marzeniem ulotnym, Gwiazdą, co olśni ciemnych fal powierzchnie I znów przed okiem śmiertelnika pierzchnie. Lecz smutny pątnik ścieżki życia trudnej, Gdy niebo gniewne zaciąga obłoki, Długo żałuje tej gwiazdy ułudnej, Przy której świetle stawiał błędne kroki.
piątek, 6 stycznia 2012
czwartek, 5 stycznia 2012
środa, 4 stycznia 2012
wtorek, 3 stycznia 2012
poniedziałek, 2 stycznia 2012
niedziela, 1 stycznia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















