środa, 28 września 2011


Sonet LXXV

William Szekspir


Tyś dla mych myśli, czym pokarm dla ciała
Lub deszcze słodkie dla łaknącej ziemi;
Taka się walka we mnie rozpętała,
Jak między skąpcem i skarby wszystkiemi:

Razem i pyszny, bogactwem się chlubi,
I pełen lęku przed łupieżcą chowa;
To w samotności z tobą się zagubi,
To znów swą rozkosz chciałby pokazać.

Czasem znów syty, gdy ciebie ogląda,
Czasem złakniony twojego widoku;
Radości innej nie zna, ni żąda

Prócz posiadanej i dostępnej oku.
Tak się więc głodzę, tak się więc obżeram,
Lub nadto pełen, lub schnę i umieram.

2 komentarze: