czwartek, 29 września 2011

Byron Lord George


O nie mów mi, o nie mów mi

O szczęściu tych minionych dni, 

Gdy miałaś duszę moją całą.

Pamiętam je, dopóki czas

Nie przyjdzie sprawić, iżby z nas

Śladu na ziemi nie zostało.



Czyż mogłabyś - czyż ja bym mógł

Zapomnieć serca twego stuk, 

Gdym pieścił złoto twych warkoczy?

Dziś jeszcze widzę pąs twych warg,

Co tchnąc miłością, skapią skarg, 

I młodą pierś, i tęskne oczy.



Do srecam tulił cię, a ty

Miewałaś w oczach rzewne mgły -

Wyrzutu może? czy zachęty?

I znowum cię w uściski brał,

Jak gdyby chcąc; by pieszczot szał 

W niebytu strącił nas odmęty.



A potem, gdy się powiek brzeg

Łączył w puszysty jeden ścieg, 

Kryjąc błękitne kule na dnie -

Rzęs twoich długich kładł się cień,

Na licach, jak gdy w mroźny dzień 

Na śniegi pióro kruka spadnie.



Że znów mnie kochasz, miałem sen -

I słodszy był mi majak ten, 

Niż gdybym płonął znów na jawie

Dla innych serc, dla innych lic:

Bo one mi nie niosą nic, 

Gdy ze snem moim je zestawię.



Więc nie mów mi, więc nie mów mi,

Że nigdy już nie wrócą dni, 

Co sennym sycą mnie wspomnieniem -

Póki się nie zmienimy w głaz

I póki nam nie powie czas, 

Że myśmy tu znikomym cieniem.

2 komentarze:

  1. Piękne słowa.
    Michael wygląda jak poparzony, podoba Ci się to?

    OdpowiedzUsuń
  2. masz rację ...żle przerobiłam tą fotkę ;/
    Dzięki za opinie .

    OdpowiedzUsuń